Wieczorem, gdy mama poszła spać poszłam do Maraka. Zdziwiony popatrzył na mnie gdy wyrwałam go ze snu.
- Co?... Ee.. - Potarł oczy i wszystko mu się ułożyło. - Co cię tu sprowadza? I Wszyst... - Zaczął mówić ale przerwałam mu.
- Moja mama coś knuje wiesz o tym? - Spytałam się strasznie cicho.
- Może na twoje urodziny? - Odpowiedział pytaniem na pytanie.
- To ty nic nie wiesz?! - Krzyknęłam trochę głośniej.
- Bo obudzisz Sarę. - Uciszył mnie. - Może... Ona ma zaproszenie?
Marak?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz