czwartek, 1 sierpnia 2013

od Estrelli

 - Ojej, jak miło ich widzieć - Spojrzałam na Sarę i odeszłam. Zaszłam aż na jezioro, jezioro z Wodnego
królestwa.

 "Może ujrzę też wodospad?" - Pomyślałam. I tak się stało.

 Doszłam do wodospadu, a za wodospadem (chyba) jak zwykle jaskinia. "Dobra by była w czasie niebezpieczeństw, a także jako szpital" - Zamyśliłam się uradowana.

 Nagle padłam i poczułam skurczę. "O nie...." Przecież z NIM nie mogłam mieć dziecka! Zaczęłam płakać, a sama z ciszy i spokoju urodziłam. Naprawdę nie wiedząc. Źrebak był strasznie słaby. Muszę przecież coś zrobić. Nagle usłyszałam Kroki. I wołałam.

Dokończy ktoś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz