czwartek, 1 sierpnia 2013

Od Estrelli

Razem z Rise i Erzą, doszłyśmy do stada. A ja spokojnie zaopiekowałam się małą, umyłam nakarmiłam itp. Cieszyłam się z jej, ale kim był jej ojciec wolałam nie mówić, bo był okropny. Teraz nie mógł nas znaleźć.  Podziękowałam Rise i odeszła. Poszłam z Erzą na Zabawkową Łąkę. Bawiłyśmy się cudownie, nadszedł wieczór. Dzisiaj z radości zasnęłam z Erzą pod gołym niebem. Lecz wiedziałam. To było niebezpieczne na mojej córeczki. Po obudzeniu się, moja mała klaczka jeszcze spała. A ja myślałam o jej ojcu. Dobrze, powiem to. Jej ojciec zabił moją rodzinę. Gdyby poznał małą, i ją znalazł ze mną, zabił by mnie. Ale Erzę by zabrał. Och, to było okropne!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz