piątek, 2 sierpnia 2013

Od Estrelli

 - Erza! Musimy iść. - Wykrzyknęłam. Moja córeczka podreptała do mnie. Poszłyśmy przez Zabawkową Łąkę, przy okazji zobaczyłam Nimfę w dziurze. Uśmiechnęłam się.Wraz z Erzą chciałyśmy pójść do jaskini.jaskini. Nagle usłyszałam jakby ktoś tu był. Może to był ON? Ale nie, nagle zobaczyłam jakiegoś konia. Wygląda na to, że był zmęczony. Nagle stracił przytomność.
 - Mamo! - wykrzyknęła Erza. Pobiegłyśmy do konia. Ale on nie zwracał na nic uwagi. Zawołałam Rise. Po kilku minutach była przy mnie.
 - Pomożesz mi? - Spytałam Rise.
 - Oczywiście! - Odpowiedziała i zaniosłyśmy go do jaskini. Gdy go położyłyśmy wzięłam wodę i ochlapałam konia. Poruszył się, aż w końcu się obudził. Rise dała mu jedzenie i wodę. Ale cały czas zadawał pytania.
 - Gdzie jestem?
 - Na terenie stada.
 - Co?
 - Stado Niebieskiej Polany!
 - Kim jesteś?
 - Estrella, alfa a to - Wskazała na Rise - Rise, lekarka.
 - Dziękuję...
 - Nie ma za co.
 - Czy mogę dołączyć?
 - Oczywiście! - Tym razem wrzasnęła Rise.
 - Jestem Szmaragd. - Uśmiechnął się uroczo. Ale ja tylko położyłam się pod ścianą.
 - Widzisz nie możesz się męczyć... - Powiedziała do mnie Rise.
 - Mamo, nic ci nie jest? A... Ja jestem Erza! - Uśmiechnęła się.

Rise? Szmaragd?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz