Poszłam nad wodne królestwo,chciałam się napić,ale coś mnie zdruzgotało,słyszałam małego konika. Znalazłam małego konika, ale on mi ciągle uciekał. Teleportował się po prostu wszędzie. Powoli padałam,ale nadal byłam w wodnym królestwie,pomyślałam że rzucę małą klatkę na konika, niestety uciekł. W końcu zapędziłam go do Estrelli. Spytałam się Estrelli, czy może zostać. Wtedy odpowiedziała:
- Oczywiście! To stado jest dla wszystkich koni! I źrebaków oczywiście - Wskazała lekko na Nimfę i na Black'a.
- Cieszę się. - Odpowiedziałam uśmiechając się.
- Witał maluszku! - Odpowiedziałam spokojnie.
- Zajmę się tobą,nazwę Cię.....Marak!
- Boję się! - Pisnął mały konik
- Czemu się boisz?
- Boję się rodziców.
- Już spokojnie,zaraz zabiorę cię do innych:):)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz