Nagle padłam i poczułam skurczę. "O nie...." Przecież z NIM nie mogłam mieć dziecka! Zaczęłam płakać, a sama z ciszy i spokoju urodziłam. Naprawdę nie wiedząc. Źrebak był strasznie słaby. Muszę przecież coś zrobić. Nagle usłyszałam Kroki. I wołałam:
- Pomocy!!
- Już biegnę!!
w Pobliżu była Rise
- Urodziłaś!
- Chyba widać.
- Już ci pomagam!
- źrebak powinien zjeść i się napić,wrócę za chwilę z wodą!
- Tylko się pośpiesz!
Po kilku minutach Rise przyszła z wodą i podał ją mnie i źrebakowi.
- Jak się nazywa?
- Erza.
- Pomogę ci wrócić do stada.
Estrella?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz